wtorek, 3 listopada 2009

Pełna powaga.

Jeszcze od biedy można wyskoczyć bez kurtki z ciepłego budynku na dwie minuty, żeby z poświęceniem godnym lepszej sprawy zrobić zdjęcie. Ale chyba widać, że marznę? Na dobrą sprawę to zdjęcie to jedyna konstruktywna rzecz, jaką udało nam się dzisiaj zrobić, bo zajęcia się nie odbyły. Nie żebym narzekała. Co to, to nie. Mój wewnętrzny leń pławi się dzisiaj w luksusie nieróbstwa. Zewnętrzny zresztą też, właśnie, do roboty. Do roboty!

PS. Szkoda, że nie widać moich kuriozalnych kolczyków a'la kule do wyburzania budynków, ale wszystko przed nami, kiedyś się pojawią. Może razem z wielką szmatą za sześć złotych, którą przytargałam z lumpa i zamierzam nosić jako chustę. Rozbawiła nas niezmiernie jedna z klientek, która z takim namaszczeniem grzebała w stosach odzieży i umarszczała się na każdy chichot, że kiedy w końcu rzuciła nam pełne zgorszenia spojrzenie to poczułam się, jakbym urządziła ostrą bibę na środku kościoła. Co najmniej.

03-11-2009
H&M cardigan, Cubus dress (Allegro), Deichmann boots, House scarf, Primark bag (Allegro).

It's still not chilly enough to stop us from going outside for two minutes just for the sake of taking a photo. Yet, I think you can tell I'm pretty cold. This is the only constructive thing we've done today (so far), the classes were cancelled and we went thrifting instead. Apparently for some people second-hand stores are sacred and don't you dare giggle while they're hunting for treasures right next to you. Dear god of shopping, please help them relax.

9 komentarze:

mamalgosia pisze...

no pięknie ci w tych kolorach :) i nie wyglądasz na specjalnie zmeczoną :D
ps. a czego ty tak wypatrujesz ku górze? :DDD

Mała Gosia pisze...

widać że marzniesz :P fajny sweter :D

CeiFr pisze...

amen.

Honoratowe... pisze...

Kozaki mi się podobają i morda z poprzedniego posta ;)

venila kostis pisze...

sukienka mnie się podoba i twe nogi

Biurowa pisze...

Świetne kolory, fakt.
A co do tej baby, może ten lump to jej jakieś sanktuarium było, czy jak...

Nutmeg pisze...

Twarzowo Ci bardzo jest w takich kolorach (jakoś to chyba nie po polsku brzmi) i bardzo podobają mi się Twoje buty razem z nogami :)

Tori pisze...

hehe widzę że nie tylko ja kocham sukienki w takie piękne pogody ;p.

Ferret pisze...

@ mamałgosia: Właściwie to na nic nie patrzę, to było pierwsze zdjęcie, jakie zrobiłyśmy ("niezapozowane") i okazało się najlepsze :)
@ Mała Gosia: Teraz to już chyba do wiosny będzie widać, że marznę.
@ Honoratowe: A ja byłam taka niepocieszona, że nikomu się morda nie spodobała, już mi lepiej :)
@ venila kostis: Nogi dziękują, sukienka takoż!
@ Biurowa: Chyba zacznę znak krzyża czynić mijając tego lumpa.
@ Nutmeg: Dziękuję, nogi kupiłam osobno ;)
@ Tori: A jak cieplej, to w spodniach? Bo ja w spodniach. Dziwadło.

Prześlij komentarz

Please leave a message after the tone.
Beep.