piątek, 30 października 2009

Mordo moja.

  • Kiedy tylko zobaczyłam tę mordę w sieci wiedziałam, że muszę ją mieć. Najwidoczniej nie tylko ja musiałam, bo morda (we wszystkich rozmiarach) zniknęła z sieci w tempie rekordowym i nie mogłam jej uświadczyć w żadnym sklepie. I jak to zwykle bywa, kiedy już straciłam Nadzieję, Matkę Mądrych Inaczej - znalazłam. Swego czasu nie udało mi się upolować lwa, ale husky jest mój, mój ci on.
  • Dzisiejszą notkę sponsoruje nie-mój flickr, jako że imageshack wypiął się na mnie stroną zadnią i pewnie mu się wydaje, że się zapłaczę i wpadnę w szał. Niech się goni.
  • Moja radość na dźwięk piekielnego hałasu za oknem okazała się przedwczesna, rusztowania nadal stoją, to tylko jeden z Panów Na Wysokościach miał atak szału i zaczął czymś rzucać. Idąc siłą rozpędu chyba panowie wymienili drzwi wejściowe, skutkiem czego nie dalej, jak wczoraj prawie że ominęłam własną bramę, bo jej nie poznałam. Sąsiad wyprowadzający akurat psa patrzał na mnie, jak na ułomną. Może i słusznie, głupia baba nawet do domu trafić nie umie, a przecież trzeźwa.
housepies
Wearing House (top & sweater), Pull and Bear (jeans) and David Jones (bag).

  • As soon as I spotted this husky face online I knew I had to have it. Apparently I wasn't the only one with such an urge, for the mentioned husky face disappeared almost right away and I could not locate it in any of the stores I visited. And (of course) just as I lost all hope, there it was. I may not be good at safari and lion hunting, but this one's mine.
  • Today's post is sponsored by Someone's flickr, since imageshack throws tantrums and probably thinks I'm gonna break down and cry. In your face, imageshack.
  • I thought they would disassemble the scaffolding today, but no way in hell, the promising noise was just one of the construction workers throwing a fit and some objects. They put in a new door. I walked past the entrance to my building the other day, because I failed to recognize the door.

3 komentarze:

Talia pisze...

Aż wstyd, że taka miłośniczka psów jak Ja, nie ma podobnej bluzki! ;)
Podoba mi się klimat, w jakim utrzymałaś ten zestaw.
Pozdrawiam.

Ania pisze...

Fretkę pociągnęło do Wilka ;D Nie mylic z Vilczycą.
I chyba nie poraz pierwszy to usłyszysz, ale masz piękny kolor włosów.

Ruda pisze...

Fretko, nadal polujesz na lwa? A tygrys moze byc?
http://allegro.pl/item797949306_bershka_bluzka_tunika_s_super_jedyna.html
Bralabym , ale to chyba za male na mnie, a poza tym od razu o Tobie pomyslalam ;)

Prześlij komentarz

Please leave a message after the tone.
Beep.